Lata 1785-1832

Ks. Izydor Karczewski przybył na probostwo do Tuchowa w r. 1785. Duszpasterzował tu przez lat 12. Za jego rządów wybuchł pożar w r. 8. list. 1789 w mieście u Sebastiana Dobrzańskiego w samo południe – w dwóch godzinach strawił ogień 24 domy również i stajnie wojskowe. W kościele spaliła się wieża i sygnaturka, a przez spalony sufit drewniany dostał się ogień do wnętrza kościoła. Spaliło się 7 ołtarzy, chrzcielnica ołowiana, dwa chóry z organami. Uratowano z W. Ołtarza Wizerunek Ukrzyżowanego. Również uległa zniszczeniu zakrystia wraz z paramentami, także dzwony.

Rezydencja prepozytora została prawie doszczętnie zniszczona. Spaliła się także organistówka, własność kościoła, zamieszk. przez organistę, Franc. Góreckiego. Padł także ofiarą płomieni nauczyciel ówczesny, Józef Glatz. Wicher poniósł głownię płonącą na „Pająkówkę”, gdzie spalił się dom Grzegorza Pająka za wodą, gdzie obecnie mieszka p. Wiatrowa. Ogień dosięgnął nawet sąsiedniej wsi, Zabłędzy. Wreszcie spaliła się w mieście rodzina: Rygmunt lat 48 i jego żona, Kunegunda, lat 46.

Przed ks. Karczewskim i za niego pracował w Tuchowie jako wikary ks. Wiktor Ochabowicz /1772 – 1788/, skąd udał się na probostwo do Mogielna.

Ks. Oddo Kontenowicz od lat 1763 do 1791 jako wikary, od 1791 do 1804 jako proboszcz. Pisze o nim ks. Jan K. Guszkiewicz w „Elenchus cleri”: Kaznodzieja, wikary, przełożony przy kościółku N.M.P. Prepozyt tutejszej parafii pracował w Tuchowie lat 41! Probostwo objął w sierpniu 1791 a opuścił Tuchów w r. 1804. Kapłan ten, najczcigodniejszej pamięci przybył do Tuchowa już w r. 1763 jako kaznodzieja, spełniał nadzwyczaj gorliwie swoje obowiązki do r. 1769 a od 1769 został przełoż. kościółka N.M.P., a jako proboszcz tuchowski zasłynął z gorliwości o chwałę Bożą, o dobro dusz, o piękno Domu Bożego. Niestety jego własni konfratrzy zakonni, powodowani niecną zazdrością oczernili go, jednego z najzacniejszych zakonników i spowodowali jego odwołanie do Tyńca. Jego to dziełem było odbudowanie spalonego kościoła i budynków miasta.

Od lat 1791-1797. Oto jak sam ks. Kontenowicz opisuje nowo wybudowany kościół /dokładny opis kościoła oraz rezydencji prepozyta, inwentarz probostwa martwy i żywy, oraz inwentarze folwarków Dąbrówki, Garbku, Podkościelna i Brył zobacz w osobnym arkuszu w aktach proboszcza./ Staraniem i kosztem ks. Oddona Kontenowicza, prob. tuch. benedyktyna tynieckiego w r. 1791 we wrześniu usunąwszy stare mury, aż do fundamentów – alia forma et magnitudine z nową wieżą na dzwony od fundamentów. W r. 1793 zaczęto murować kościół co do murów i sklepienia całego kościoła z dwiema kaplicami i zakończono robotę w r. 1797.

Dach na kościele dano z gontów pokostowanych, również i na wieży. Na wieży umieszczono gałkę miedzianą, środkiem na pół łokcia dokoła wyzłacaną. Krzyż na gałce żelazny, wyzłacany cały. Facjata z wielkimi czterema wazonami także od wewnątrz rekwizyta i ornament aut Suprazakończona cała praca w r. 1803.

Długość kościoła samego światła zabiera 51 szerokości łokci, 34 cały kościół i kaplice boczne posadzką kamienną kwadratową opatrzony.

Wieża nowa przymurowana do muru kościoła, ma ab intus światła łokci 8, szerokości łokci 4 posadzka kamienna, nowa.

Ołtarz wielki od sklepienia, aż do dołu kolorami al. fresco przednio malowany miejscami złotem suto przyozdobiony.

Figura wielka drewniana Crucifixi wyższy pod sklepieniem obraz św. Jakuba, a O. Wielki al. fresco malowany.

Cymborium wielkie, cum suis recositius snycerską robotę z gipsu, kolorami ozdobione, mozaikowane i laszerowane.

Na 8 filarach ab intus kościoła gipsowe kapitele, snycerską robotą suto wyzłacane, razem jest kapitelów 16.

Chór wielki murowany, muzykalny, kapitelami wyzłacany, przyozdobiony.

Organ wielki, nowy, głosów 18 mający, struktura snycerską robotą wyzłacana i kolorami malowana. Drzwi na chór dębowe, zamek żelazny, wielki.

Okien w całym kościele wielkich 8, w kaplicach także 8, kraty żelazne, nowe.

W kaplicy ustawiony Ołtarz nowy, z gipsu, snycerską robotą suto wyzłacany i kolorami przyozdobiony. Antepedia laszerowane, obraz Matki Boskiej, na płótnie malowany.

Kaplica drugiej strony św. Benedykta uniformiter snycerską robotą także wyzłacany. Obraz malowany na płótnie, ołtarze gipsowe snycerską robotą także wyzłacane.

Konfesjonały 2, snycerską robotą malowane, laszerowane.

Ambona snycerską robotą malowana i pozłacana, ornament aut Supramalowane i suto wyzłacane.

Baptisterium nowe, snycerską robotą półłukową zamykane, suto pozłacane i malowane. Wewnątrz kociołek na wodę chrzcielną nowy, pobielony. Z obydwóch stron stalla kapłańskie uniformiter malowane i złocone

Ławki nowe, dębowe, snycerską robotą robione, parzyste 4. W kaplicy różańcowej ławki tylko po jednej stronie.

Drzwi wielkie dębowe, nowe, malowane, pokostowane, od wewnątrz drągiem drewnianym firmiter zasuwane, z zawiasami żelaznymi.

Drzwi boczne, także nowe, dębowe, pokostowane, zamek żelazny, wielki, francuski i gałka. Drzwi do zakrystii nowe, dębowe, pokostowane, zamek wielki francuski i gałka.

Zakrystia murowana i sklepiona, nad sklepieniem skarbiec, na którym powała doskonale zaopatrzona, przeciwko pożarowi. Do skarbca drzwi dębowe, zamek żelazny, wielki, okna 2, kraty żelazne, podwójne, nowe. Długość zakrystii łokci 9, szerokość łokci 6. Posadzka kamienna, nowa, czworo ogoniasta.

Szafa do ubierania się z szufladami na ornaty, nad nią figura Crucifixi, cum suis ornamentis.

Na wieży dzwon wielki, do dzwonienia. 2 ludzi potrzebnych do dzwonienia. Drugi dzwon mniejszy, rozbity, sygnaturka ibidem, nowa.

Lichtarzy nowych drewnianych snycerską robotą wykonanych wielkich parzystych wysrebrzanych 6.

Cały cmentarz wielki k. kościoła jest a fundamentis cały obmurowany.

Też bramy ozdobne, dachy pod gontem murowane, ogrodzenie całe.

Ten kościół w roku 1797 został benedykowany, a w r. 1803 konsekrowany.

Odillon Sadowski przyszedł do Tuchowa w r. 1788. Przez 14 lat był wikarym w Tuchowie a przez lat 6 /1803-1808/ proboszczem tuchowskim. Uciekł za Wisłę i tam otrzymał probostwo.

Ks. Maksymilian Wyszewski przybył do Tuchowa w r. 1807, przebywał lat 10. W r. 1810 został mianowany przez Ordynariat Bpi przemyski, zastępczo przeb. w Pilznie administratorem in spiritualibus i przebywał tu do r. 1815 /1810 – 1815/.

Ks. Andrzej de Commitibus Ankwicz przyszedł tu już w r. 1783, a przebywał w Tuchowie lat 45! I tu obchodził swój jubileusz kapłański. Po jego śmierci poch. na nowym cmentarzu /dzisiaj k. toru kolejowego/ w 19. lipca 1828.  /1788-1828/ Zaczęto więc wtedy używać nowego cmentarza, dotąd koło kościoła grzebano wiernych. Pochował go bp. tarnowski Ziegler.

Ks. Krystian Sreczyński był tu od 1815 – 1819 a więc lat 4 jako wikary.

Ks. Bernard Hanther Niemiec, po polsku nie rozumiał, przybył na probostwo do Tuchowa w r. 1810. 26 III 1830 zmarł. Poza tym, że ochrzcił kilkunastu Żydów i sprawił monstrancję pozłacaną oraz pozłacany kielich nic takiego nie zdziałał. Natomiast przez wpuszczenie swojej rodziny na gospodarstwo zostawił budynki gospodarcze w najgorszym stanie. On sekularyzował się z Zakonu Benedyktynów, którzy zresztą wtedy już byli za zniesieniem. Po ks. Ganterze administrował parafią tuch. ks. Antoni Sapada.

Powyższy tekst w formie maszynopisu został znaleziony w kancelarii parafialnej, przepisany przez Wojtka Lewickiego i umieszczony na tej stronie.